Jesienne klimaty, czyli ptysie z kruszonką, kremem z białej czekolady i prażonymi jabłuszkami, a na wierzchu pierd jednorożca…no dobra kulki czekoladowe…
No co mam powiedzieć? PE-TA-RDA. Już kiedyś robiłam ptysie z kruszonką, ale co się przy tym naklęłam, to moje. Wszystko to była wina piekarnika, bo robiłam to w różnych kombinacjach i efekt nie był satysfakcjonujący.
Po zmianie piekarnika jest jak w filmie…Marian, tu jest jakby luksusowo. PTYSIE luks, nadzienie również…Ja cała w skowronkach, po czym Króliś patrzy na ptysie i mówi: O… bułki na śniadanie upiekłaś…Po takim tekście, królisia łopatką w łeb i potrm tą łopatką zakopać.
Jak chcecie bułki w wersji luksusowej, to łapcie przepis

Składniki
- 200 g mąki pszennej typ 450
- 200 g cukru brązowego cukru
- 160 g masła niezbyt twardego
- 180 g wody
- 180 g mleka 3 2% tł.
- 180 g masła
- 5 g soli
- 12 g cukru
- 225 g mąki pszennej typ 450
- ok. 300 – 375 g jajek
- 300 ml kwaśnej śmietany
- 250 g białej czekolady
- prażone jabłka z brązowym cukrem i cynamonem
- kulki czekoladowe
Method
- W misce umieść mąkę pszenną, gruby cukier trzcinowy i miękkie masło. Połączyć palcami, tworząc kruszonkę. Później zagnieść w kulkę ciasta. Podzielić na pół i rozwałkować pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia lub matami silikonowymi na grubość ok. 3 mm. Rozwałkowane przełożyć na deskę i wstawić do zamrażarki (razem z matą silikonową/papierem do pieczenia).
- W garnuszku zagotować wodę z masłem i solą. Na gotującą się wodę wsypać mąkę pszenną, energicznie mieszając drewnianą łyżką, by całość się nie przypaliła, przez około 2 – 3 minuty. Ciasto jest gotowe gdy ma szklisty wygląd i odchodzi od ścianek garnka. Zdjąć z palnika i pozostawić do wystudzenia.
- Po tym czasie, dodawać partiami roztrzepane jajka, do połączenia i uzyskania gładkiego, jednolitego ciasta. Jajka dodawać po jednym, stopniowo jedno po drugim, za każdym razem miksując do połączenia się wszystkich składników (to ważne).
- Po dodaniu połowy porcji jajek, uważać na ciasto, bo konsystencja ciasta jest bardzo ważna. W końcowej fazie dodawania jajek kontrolować jego gęstość. Gotowe powinno swobodnie opadać z mieszadła miksera.
- Płaską blachę (lub dwie) wyłożyć papierem do pieczenia i narysować na niej okręgi o średnicy 5 cm, w sporych odległościach od siebie. Przygotowane ciasto parzone przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką (średnica ok 12mm) i wyciskać okrągłe porcje ciasta na matę od makaroników. Po wyłożeniu na blachę ciasta ptysiowego wyjąć rozwałkowane ciasto na kruszonkę z zamrażarki, natychmiast wykrajać foremką do ciastek 5 cm krążki i wykładać je na uformowane ptysie.
- Piec w temperaturze 190ºC ( bez termoobiegu), góra-dół, przez około 30 – 40 minut. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika, wystudzić, odkroić z góry „czapeczkę” z ciasta.
- Ptysie możesz mrozić. Zarówno te upieczone jak i surowe. Ptysie zmrożone piec tak samo jak te na świeżo. Odpieczone przechowuj w szczelnie zamkniętym pojemniku by nie chłonęły wilgoci.
- Ja właśnie piekłam z ciasta zamrożonego i wyszły super. Gotowe ciasto wycisnęłam do specjalnych foremek silikonwych, dzięki czemu miały one tą samą wielkość. Na ciasto z foremki silikonowej użyłam krążek kruszonki o średnicy ok 7 cm
- Na krem
- Śmietanę umieścić w rondelku z białą czekoladą i na małym ogniu połączyć do utrzymania gładkiek masy
- Ptysiowi odkroić czapeczkę, nałożyć kremu, dodać jabłka i kulki czekoladowe






Forma jakiej użyłam do mrożenia ciasta na ptysie
Podrzucam też przepis na https://kroolinaria.pl/puchatkowe-muffinki-z-kremem-mango/


