Króliś (doświadczalny) poleca: ziemniaczane chrupki
A co my tu mamy? Ani to śniadanie, ani to obiad. Taka bardziej przegryzka, np do piwa. Konefka akurat piwa nie pije, więc zeżarła samo bez wspomagaczy.
To takie ziemniaczane chrupki, robione z ugotowanych i przeciśniętych przez praskę ziemniaków z dodatkiem mąki ryżowej i ziemniaczanej. Potem przerobione na kuleczki i wrzucane na olej.
No nie jest to żarcie dietetyczne, ale mamy zimę…jak jest zima, to musi być zimno…a jak jest zimno, to od czasu do czasu można się wspomóc czymś bardziej kalorycznym. Olać kalorie…mamuniu jakie to dobre i jak fajnie chrupie.
Kilka składników, trochę więcej papraniny przy robieniu masy i robieniu kulek. Coś, jakbyście robili kopytka ale mniejsze kawałki na kulki. Kolejny eksperyment żarciowy, który króliś (doświadczalny) przeżył.

Method
- Wszystkie składniki umieścić w misce i zagnieść ciasto jak na kopytka. Podzielić na 4 części. Z każdej uformować wałeczek i pokroić nożem na równe, małe części. Każdy kawałek uformować w dłoniach w kulkę. Kulki partiami smażyć na gorącym oleju. Odcedzać łyżką z dziurkami i umieścić na ręczniku papierowym, żeby odsączyć z nadmiaru oleju. Najlepiej jeść ciepłe




Podrzucam też przepis na Ziemniaki hasselback z kiełbasą – kroolinaria


