Schab w herbacie

Chciałoby się napisać, że Króliś (doświadczalny) poleca, ale… Ale sami wiecie, że ta jęczybuła (doświadczalna) powinna zostać spalona za szerzenie herezji pt. „mięsko to zło”. Gdyż Konefka dzisiaj zmajstrowała: schab na kanapki I to nie taki po prostu schab, tylko schab gotowany w herbacie. Tak, tak dobrze czytacie.

 

W herbacie. Do tego z masą ziół, przypraw, co daje naprawdę odlotowy w smaku kawałek mięsiwa. Przy okazji po ugotowaniu takiego schabu Króliś (doświadczalnego) burczy coś pod nosem i strzela focha z przytupem… Zaczynają się ciche dni, gdyż Króliś (doświadczalny) jest ciężko obrażony i jeszcze ciężej zdegustowany naszą niesubordynacją. Nie może mu się w tym Królisiowym łepku pomieścić, że Konefka była tak bezczelna, że upichciła była „miensko”. Fochem Królisia (doświadczalnego) się nie oczywiście przejmujecie równie mocno, co zeszłorocznym śniegiem.

 

Króliś (doświadczalny) fochy ma tak często, że dawno się do tego przyzwyczaić można było i nie robią one już na was żadnego wrażenia. Poza tym kilka cichych dni nawet cieszy, w duchu odstawiacie taniec dzikiej radości, ale oczywiście powłoka zewnętrzna wykazuje się kamiennym spokojem i opanowaniem, a powieka nawet nie drgnie. Jak jednak drgnie, to Króliś (doświadczalny) po złośliwości, że cieszycie się z jego milczenia, gotów znów otworzyć paszczę.

 

Uwierzcie – tego nie chcecie… Wy za to w błogiej, cudownej ciszy, delektujecie się pychotkowym, kruchym schabem, najlepszym na włąsnoręcznie upieczonym chlebku, a Króliś (doświadczalny) gdzieś tam w kątku zapycha się sałatą lub kupnymi pierogami z ketchupem i raz po raz łypie na Was niczym Ted Bundy na swoje ofiary. Jesteście jednakowoż przyślepawi i te spojrzenia macie tam, gdzie słońce  nie dochodzi…

Królisiową ciszą i schabem delektujcie się głośno przy okazji mlaszcząc i przewracając oczami w zachwycie nad smakiem mięsiwa. Tak żeby tej upierdliwej łajzie jeszcze głębiej szpileczkę wbić i parę razy przekręcić… Jest wtedy szansa, że ciche dni potrwają jak już całkiem fajny urlop. Dobrze przemyślcie tę strategię, żeby jak najwięcej tej ciszy dla siebie ugrać… pamiętając słowa piosenki Anny Jantar: „Nic nie może przecież wiecznie trwać, Co zesłał los, trzeba będzie stracić.”

 

Schab w herbacie

Ingredients
  

  • 1 kawałek schabu ok. 1 kg – 1.20
  • 2 łyżki soli

Na zalewę:

  • 5 kulek ziela angielskiego
  • 4 liście laurowe
  • 4 kulki jałowca
  • 2,5 łyżki soli
  • 1 łyżka ziaren pieprzu
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżka kolendry
  • 6 to rebek herbaty Lipton
  • 2 -2,5 l wody

Dodatkowo:

  • * siatka do wędzenia Ja użyłam czystą, nową pończochę
  • 1 kg mięsa = 1 godzina gotowania

Instructions
 

  • Schab oczyścić z błonek. Następnie umyć, natrzeć dokładnie solą i wstawić do lodówki na całą noc.
  • Na drugi dzień opłukać mięso i umieścić w siatce wędzarniczej.
  • W garnku zagotować składniki na zalewę. Dodać torebki herbaty i szynkę. Upewnić się, że woda pokrywa dokładnie schab.
  • Na każdy 1 kg przypadała 1 godzina gotowania. Gotować schab tyle ile waży. Po tym czasie zestawić z gazu i zostawić w zalewie do całkowitego wystudzenia. Przed podaniem osuszyć na papierowym ręczniku

Podziel się :

Facebook
Twitter
WhatsApp

Zobacz i subskrybuj nasz nowy kanał na YouTube