Ja to nie jestem jakieś tam pitu-pitu ciastko dla mięczaków. Nie, kur**a. Ja jestem ciastko półfrancuskie. Ogarniasz co to znaczy? Trzeba mnie wałkować, składać, znowu wałkować, chłodzić, składać. I tak w kółko. To nie jest ‘hop siup, piekarnik i gotowe’. Tu jest crossfit kuchenny, a nie jakaś tam łatwa zabawa w mieszanie widelcem i wylanie do foremki. Tu jest ostra harówa, pot i łzy.
Wiesz, ktoś tam w bajce pieprz**ł, że ogry są jak cebula, bo mają warstwy. Phi. Ja mam więcej warstw niż cebula, ogr i cebula razem wzięte. I każda ta warstwa to krzyk masła i cierpliwości. Ogry to mi mogą buty czyścić! Ja mam warstwy na poziomie architektury Notre Dame.
A potem? A potem jeszcze mnie nadziewają serem i frużeliną z czarnej porzeczki. To jest duet, który wali w kubki smakowe i nie bierze przy tym jeńców. Jak już mnie weźmiesz do buzi, pamiętaj: jestem tylko dla ludzi o stalowych nerwach i anielskiej cierpliwości. Mam smak, który kopie w dupę i zostaje na języku. Smacznego, frajerzy.

Składniki
- 600 g kompotu z czarnej porzeczki firmy Rolnik
- 4 listki żelatyny dr Oteker lub 12 g żelatyny w proszku
- 25 g budyniu w proszku
- cukier opcjonalnie
- 1 kg przesianej mąki pszennej
- 400 ml mleka
- 120 g cukru
- 120 g masła plus ok 300 g miękkiego masła
- 2 jajka
- 1 żółtko
- 4 g soli
- 20 g świeżych drożdży lub 10 g drożdży suchych
- biały serek kremowy typu philadelphia
Method
- Potrzebną ilość żelatyny w listkach namoczyć w zimnej wodzie na około 5-7 minut, następnie wyjąć i lekko odcisnąć.
- Odciśniętą żelatynę podgrzać w niewielkim naczyniu i rozpuścić. Ja robię w ten sposób, że odcisniętą żelatynę wkładam do szklanki, a następnie do osobnego naczynia wlewam gorącą wodę i w to wstawiam szklankę z żelatyną i mieszając czekam aż zmieni konsystencję na płynną.
- W małym garnuszku wymieszać porzeczkę, sok i cukier. Postawić na palniku o średniej mocy i podgrzewać do rozpuszczenia się cukru. Dodać cytrynę, budyń wymieszany z odrobiną wody. Dobrze wymieszać, zagotować, zdjąć z palnika.
- Napęczniałą żelatynę dodać do gorących owoców, wymieszać. Postawić na palniku i podgrzewać, mieszając, do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny. Nie doprowadzać do wrzenia! Zdjąć z palnika, pozostawić do wystudzenia.
- Frużelina powinna mieć konsystencję żelu.
- Mleko podgrzać w garnku lub mikrofalówce, by miało ok. 35-40°C. Wkruszyć drożdże do miski, z odmierzonych ilości dodać 2 łyżeczki cukru, 3 łyżeczki mąki i 100 ml ciepłego mleka. Wymieszać dokładnie zaczyn. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na 20 minut. Pozostałe 120 g masła roztopić w rondelku. Jajko i żółtko ubić z pozostałym cukrem na puszystą masę.
- W dużej misce umieścić przesianą mąkę, wyrośnięty rozczyn, ubite z cukrem jajka, sól oraz resztę mleka. Wymieszać drewnianą łyżką, a następnie dodawać masło partiami. Gdy ciasto stanie się w miarę jednorodne, wyłożyć je na stolnicę i dokładnie zagnieć. Ciasto będzie gotowe, gdy stanie się elastyczne i przestanie kleić się do rąk. Przełożyć je ponownie do miski, przykryć ściereczką i odstaw na 45 minut.
- Masło podzielić na 3 równe części.
- Gdy ciasto podrośnie, uderzyć w nie pięścią, by pozbawić pęcherzyków powietrza. Umieścić na stolnicy, zagnieść i rozwałkować w kształt prostokąta. Na 2/3 szerokości ciasta wyłożyć 1 część masła (1/3 ciasta pozostanie pusta). Ciasto złożyć do środka 3 razy, zaczynając od strony bez masła, a przykrywając warstwą z masłem. Docisnąć warstwy, skleić boki, żeby masło nie wychodziło i ponownie rozwałkować na kształt prostokąta. Kolejny raz złożyć ciasto na 3 części (jak poprzednio) i w takiej postaci włożyć do lodówki na 30 minut. Po tym czasie wyjąć ciasto z lodówki, rozwałkować i ponownie złożyć w taki sam sposób jak poprzednio. Włożyć do lodówki. Powtórzyć czynności jeszcze 2 razy.
- Ciasto wyłożyć na stolnicę, podzielić na 4 części. Każdą z nich rozwałkować na prostokąt. Z tego prostokata wyciąć kolenjne i rozwałkować na 10cm szerokości i około 20 cm długości. Każdy taki kawałek posmarować serkiem i frużeliną. Złożyć na pół i zwinąć w rulonik (Tam niżej macie zdjęcia). MOżna ułożyć na blaszce (wyłożonej papierem do pieczenia) zachowując odstępy – sporo urosną lub wsadzic do foremki jak na muffiny. Przykryć ręczniczkiem kuchennym, odstawić na 30 minut do ponownego wyrośnięcia
- Piec około 15 – 17 minut w temperaturze 180°C. Wyjąć, wystudzić na kratce.







Podrzucam też przepis na https://kroolinaria.pl/ptysie-z-kruszonka-i-malinowym-kremem-namelaka/


