To już moje kolejne chutney jakie robiłam ostatnimi czasy. Było już dyniowe, marchewkowe czy jabłkowe. Tym razem przyszedł czas na śliwkowe. Świetny dodatek do mięs i wędlin. Równie dobrze sprawdza się z serami. Podkreśla smak. Chutney to taka wytrawna wisienka na torcie.
Method
- Śliwki przekroić na pół. Usunąć pestki. Na łyżce masła podsmażyć śliwki. Dodać część brązowego cukru. Podsmażone śliwki przełożyć do osobnego garnka. Do śliwek dodać suszone owoce, pokrojone w kostkę jabłko, ocet i wino. Posiekany imbir, chili, gorczycę i goździki włożyć do woreczka z gazy i zanurzyć w garnku, wieszając go na jego brzegu, tak by w każdej chwili można było wyjąć przyprawy. Gotować na małym ogniu przez około 30 minut. Dodać resztę cukru i sól , mieszać od czasu do czasu, aż całość zgęstnieje. Gorący sos przełożyć do słoików i od razu zakręcić.



