Śliwki w marcepanie i czekoladzie
My jesteśmy śliwki, ale takie z charakterem, nie jakieś tam marketowe wynalazki. Najpierw nas ugotowali w rumie, więc jesteśmy już lekko naprute, potem wcisnęli w domowej roboty marcepan, a na koniec zalali czekoladą. Za oknem pizga tak, że nawet bałwan by się wypisał z roboty, a ty tu siedzisz i marzniesz. Halo! Weź nas ze sobą pod kocyk! My cię rozgrzejemy szybciej niż grzaniec na jarmarku. Jesteśmy słodkie, pijane i gotowe na przygodę.
Ugryź jedną, a poczujesz, jak rum robi niezły zamęt. Gwarantujemy odlotowe doznania – takie, że zapomnisz o całym tym wypizdowie, o zimie, o dramach dnia codziennego. Z nami czas pod kocykiem to czysta przyjemność. No… taka trochę niegrzeczna przyjemność. Chodź, nie krępuj się. Już czekamy, nagrzane rumem i gotowe na akcję.

Składniki
- 1 szklanka cukru
- 2 łyżki golden syrupu
- 1/2 szkalnki wody
- 225 g zmielonych migdałów
- 220 g cukru pudru
- 1 łyżka ekstraktu z migdałów lub 1 łyżeczka aromatu migdałowego
- 200 g suszonych śliwek
- ¾ szklanki ciemnego rumu może tez być whiskey
- 1 tabliczka gorzkiej czekolady
- 1/2 szklanki smietanki 30%
- szczypta soli
- 1 tabliczka gorzkiej czekolady
- 2 łyżki masła kalrowanego
Method
- W małym garnuszku z grubym dnem umieścić cukier, wodę, golden syrup. Podgrzewać, do rozpuszczenia się cukru. Gotować, aż mieszanina osiągnie temperaturę 113 C, czyli tzw. soft ball stage. NIE MIESZAĆ! Mnie się akurat zepsuł termometr i skorzystałam z tego wyjaśnienia: soft ball stage – syrop można również przygotować bez termometru cukierniczego; mała kropla syropu opuszczona do lodowatej wody będzie na tyle elastyczna, że można ją uformować palcami.
- Zmielone migdały wymieszać z cukrem pudrem. Migdały powinny mieć konsystencję mąki. Do migdałów z cukrem pudrem wlać gorący syrop, ekstrakt z migdałów i food procesorem lub mikserem zmiksować do otrzymania zwartej kuli. Jeśli masa okaże się zbyt sucha, by uformować kulę, dolać wody i wyrobić. I odwrotnie, jeśli masa będzie zbyt klejąca, dodać niedużo cukru pudru.
- Uformować, owinąć folią spożywczą, przechowywać w lodówce.
- Śliwki umieścić w małym rondelku, wlać alkohol i gotować na małym ogniu pod przykryciem przez 10 – 12 minut, aż śliwki wchłoną cały płyn.
- Tak przygotowane śliwki wyjąć na talerzyk i osuszyć ręcznikiem papierowym.
- W małym rondelku rozpuścić czekoladę, śmietankę i szczyptę soli. Roztopić na małym ogniu delikatnie mieszając, a kiedy czekolada zmieni się w płynną, błyszczącą masę i zdjąć z ognia.
- Przygotować folię spożywczą i na niej ułożyć kratkę.Do czekolady wrzucić część śliwek, przy pomocy patyczka każdą poprzewracać i poturlać w czekoladzie, a następnie wyłowić i odłożyć na przygotowaną kratkę. Powtarzać ze wszystkimi śliwkami. Odłożyć do przestudzenia w chłodnie miejsce na 30 minut.
- W kąpieli wodnej roztopić tabliczkę czekolady z masłem klarowanym. Następnie w roztopionej czekoladzie zanurzać pojedynczo każdą śliwkę i odkładać z powrotem na kratkę. Odłożyć w chłodne miejsce do wystudzenia.





Podrzucam też przepis na https://kroolinaria.pl/smietankowe-ciasto-z-zurawinowym-musem/


